Rowerem po Albanii, część 1: Durres, Berat, Kanion Osum i piekielna droga do nieba
Wpatrując się w parę stóp leżących kilka centymetrów od mojej twarzy próbowałam zasnąć. Mój policzek nieprzyjemnie przyklejał się do skórzanej kanapy. Wyciągnęłam z plecaka sweter i podłożyłam go pod głowę. Pokładowy bar promu Bari-Durres wypełniony był rozgadanym tłumem, który z głośnym śmiechem zamawiał drinki. Wyglądało na to, że wszyscy się […]
Rowerem po Albanii, część 1: Durres, Berat, Kanion Osum i piekielna droga do nieba Czytaj dalej








